Rower na komunię dla dziewczynki

Kiedy mój kolega powiedział mi, że spodziewa się z żoną dziecka, to jeszcze wtedy kompletnie nie spodziewałem się, że po narodzinach poprosi mnie o to, bym był chrzestnym. Mieszkałem z nim w jednym mieszkaniu przez pięć lat w trakcie studiów i byliśmy dobrymi przyjaciółmi, ale nie wiedziałem, że ufa mi aż tak, by oddać mi tak ważną rolę w wychowaniu dziecka.

Rower dla dziewczynki na komunię

rowery na komunię dla dziewczynMieszkaliśmy w różnych miastach, ale bardzo nie chciałem, aby to automatycznie powodowało, że będę pojawiał się w życiu tej dziewczynki, bo urodziła się koledze córeczka, wyłącznie na święta Bożego Narodzenia czy urodziny. Poza tym, nie byłem częścią rodziny, więc domyślałem się, że najbliżsi kolegi i jego żony mogli patrzeć na mnie dziwnie i oceniać, czy sprawdzam się jako chrzestny. Nie miałem zamiaru zawieźć niczyich oczekiwań, a już szczególnie mojej chrześniaczki. Kiedy zbliżała się jej komunia, to od razu zapowiedziałem jej tacie, że tradycyjnie, jako chrzestny, kupię jej rower. W mojej rodzinie było to dosyć normalne, że to chrzestny tym się zajmuje. Tak więc zacząłem oglądać w sklepach rowery na komunię dla dziewczyn. Na pewno chciałem kupić porządny rower, który będzie dodatkowo bezpieczny i będzie służył chrześniaczce w miarę długo. Dostępny wybór był naprawdę duży, więc nie chcąc popełnić jakiejś gafy i wybrać czegoś nieodpowiedniego, ustaliłem szczegóły z rodzicami chrześniaczki.

Po wybraniu tego jedynego, idealnego dla mojej córki chrzestnej roweru na jej komunię pozostało mi już jedynie poczekać, aż rower zostanie mi dostarczony, bo zamówienia dokonywałem drogą internetową, bo tak po prostu jest wygodniej. Nie mogę się już doczekać momentu, w którym będę mógł go jej przekazać i zobaczyć przy tym, w jaki sposób zareaguje.