Wyczyściłem i odzyskałem dane z pamięci USB

Ostatnio osiągnąłem prawdziwe mistrzostwo świata w roztargnieniu, ale równie dobrze mógłbym to nazwać głupotą. Chciałem skopiować dane z USB na komputer. Zaznaczyłem wszystko i zamiast wybrać kopiuj to ja kliknąłem opcję usuń. I pomimo tego, że system poprosił o potwierdzenie tej czynności to i tak dopiąłem swego i zatwierdziłem. I w mniej niż sekundę usunąłem efekt kilku lat mojej pracy.

Odzyskałem dane i mam nauczkę na przyszłość

odzyskiwanie danych z usbGdy już się zorientowałem co zrobiłem to w pierwszym momencie spanikowałem. Oczywiście w żaden sposób nie dało się tych plików odzyskać, bo jak się usuwa dane z zewnętrznych nośników to nie do kosza tylko na zawsze. Potem szybko włączyłem internet i zacząłem szukać pomocy. I odetchnąłem z wielką ulgą, bo zobaczyłem, że są firmy, które oferują odzyskiwanie danych z USB i wszelkich innych nośników danych. Od razu zadzwoniłem do takiej firmy, która działa w moim mieście i umówiłem się do nich na wizytę. Zależało mi na tym, żeby jak najszybciej wszystkie usunięte pliki do mnie wróciły. Kolejnego dnia rano byłem już u nich z moim pendrivem. Pracownik tej firmy informatycznej od razu mnie uspokoił, bo powiedział, że takich przypadków mają codziennie po kilkanaście. Na następny dzień wszystkie pliki miałem zgrane na płycie CD. Byłem im tak wdzięczny za pomoc, że zapłaciłbym za nią dowolną kwotę. A zapłaciłem dwieście złotych, co było dla mnie minimalnym wymiarem kary.

Teraz już mam nauczkę, żeby skupiać się na tym co się robi. Zawsze miałem zwyczaj podczas porannej pracy przy komputerze oglądać telewizor, ale od tamtego czasu pracuję tylko i wyłącznie w pełnym skupieniu i bez telewizora. Może nie była to nauczka droga pod względem finansowym, ale najadłem się sporo strachu i nie mam zamiaru popełnić takiego błędu po raz drugi.